piątek, 18 lipca 2014

Jestem :)

Bardzo dawno nic się tutaj nie działo bo od grudnia ubiegłego roku nie tknęłam narzędzi. Po tak długim czasie chociaż ręce i oczy odwykły od takiej dłubaniny udało mi się jednak sklecić kilka rzeczy i mogę dzisiaj coś wreszcie pokazać :).
Na początek całkiem niepozorne kolczyki "szaraczki"zrobione ze srebra i sopelków fasetowanego labradorytu - cała ich uroda to kamienie które pod wpływem światła cudnie się wybarwiają





zdjęcia nie najlepiej mi wyszły ale zależało mi na pokazaniu zmieniającej się barwy kamieni.
 Teraz pora na bransoletkę i kolczyki z pereł majorka (w bransoletce perły są w dwóch odcieniach) i srebra.









Następne to kolczyki z fasetowanych kuleczek granaty w połączeniu z fasetowanymi walcami hematytu


i ostatnie dwie pary to kolczyki z fasetowanego onyksu pierwsze z dodatkiem małych kamyczków swarovskiego










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz