Do wiosny jeszcze trochę czasu zostało, a tymczasem dni są takie krótki i ciągle jest ciemno co nie sprzyja ani robieniu biżuterii, ani jej fotografowaniu. Udało mi się jednak złapać chwilę naturalnego światła i w tym czasie powstały dwie bransoletki i naszyjnik ( niestety zdjęcia robione już przy lampie).
Na początek bransoletka, która jest moim protestem na nieostające ciemności, którą roboczo nazwałam "promyczek " - powstała ona z kul korala filipińskiego (suchego) i perełek seashell
druga bransoletka powstała z kul marmuru, oponek riolitu, szkła weneckiego i hematytu
naszyjnik powstał z kul korala filipińskiego (suchego) w dwóch odcieniach
Życzę miłej soboty i do zobaczenia wkrótce :)
piękna pierwsza, wytwory z duszą
OdpowiedzUsuń